Prymat prawa unijnego nad krajowym – wyrok NSA z 12 czerwca 201 3. sygn. akt I FSK 146/13

Związanie to nie ogranicza się tylko do określonego składu orzekającego, lecz zostało przez ustawodawcę rozszerzone na wszystkie sądy administracyjne. Jak bowiem stanowi art. 269 § 1 ppsa „jeżeli jakikolwiek skład sądu administracyjnego rozpoznający sprawę nie podziela stanowiska zajętego w uchwale składu siedmiu sędziów, całej Izby albo w uchwale pełnego składu Naczelnego Sądu Administracyjnego, przedstawia powstałe zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia odpowiedniemu składowi”. Wskazane powyżej przepisy nie pozwalają zatem żadnemu składowi sądów administracyjnych, a przede wszystkim temu w przypadku którego zawisły przed nim spór stał się podstawą do wydania uchwały, rozstrzygnąć sprawy w sposób sprzeczny z uchwałą, o ile skład ten nie wystąpi z wnioskiem o wydanie nowej uchwały.

Powstaje się jednak pytanie, co w sytuacji gdy w obrocie prawnym pojawi się wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), który do zagadnienia prawnego uprzednio rozstrzygniętego w danej sprawie uchwałą NSA odnosi się w sposób odmienny niż uczynił to w uchwale sąd krajowy.

Odpowiedź na tak postawione pytanie odnajdziemy w orzecznictwie sądów administracyjnych, a przede wszystkim w wyroku NSA z 12 czerwca 2013 r. sygn. akt I FSK 146/13, w którym skład orzekający jednoznacznie wskazał na prymat prawa unijnego. Sąd w analizowanym wyroku musiał zdecydować czy pierwszeństwo należy przyznać wiążącej uchwale siedmiu sędziów NSA z 8 listopada 2010 r. sygn. akt. I FPS 3/10 – podjętej w tej sprawie, czy też wyrokowi TSUE z 17 stycznia 2013 r. C-224/10 BGŻ Leasing rozstrzygającemu zagadnienie prawne, będące podstawą sporu, w sposób odmienny niż uczyniono to w uchwale. W ocenie składu orzekającego Rzeczpospolita Polska przystępując w 2004 r. do Unii Europejskiej zobowiązała się respektować wszystkie obowiązujące w niej zasady zarówno te wynikające wprost z traktatów, jak i te niezapisane. Jedną z takich niepisanych zasad jest prymat prawa unijnego nad krajowym. Zasadę tę, zdaniem NSA, należy przede wszystkim wywieść z art. 4 ust. 3 oraz art. 19 ust. 1 Traktatu o Unii Europejskiej z 7 lutego 1992 r., które odnoszą się do zasady lojalnej współpracy Unii Europejskiej i Państw Członkowskich, a także z zasady efektywności.

Na kluczowe znaczenie zasady pierwszeństwa prawa europejskiego i konieczność zastosowania się przez wszystkie sądy krajowe do orzeczeń TSUE wskazywał sam Trybunał,. m.in. w wyroku z 19 listopada 2009 r. C-314/08 Filipiak, w którym podkreślił, iż:

„81. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem sąd krajowy, do którego należy w ramach jego kompetencji stosowanie przepisów prawa wspólnotowego, zobowiązany jest zapewnić pełną skuteczność tych norm, w razie konieczności z własnej inicjatywy nie stosując wszelkich sprzecznych z nimi przepisów prawa krajowego, także późniejszych, bez potrzeby zwracania się o ich uprzednie usunięcie w drodze ustawodawczej lub w ramach innej procedury konstytucyjnej ani oczekiwania na usunięcie wspomnianych przepisów (zob. podobnie wyroki z dnia: 9 marca 1978 r. w sprawie 106/77 Simmenthal, Rec. 1978 r. str. 00629, pkt 24; z dnia 4 czerwca 1992 r. w sprawach połączonych C-13/91 i C-113/91 Debus, Rec. 1992 r. str. I-03617, pkt 32; z dnia 18 lipca 2007 r. C-119/05 Lucchini, Zb. Orz. 2007 r. str. I-06199, pkt 61; a także z dnia 27 października 2009 r. w sprawie C-115/08 CEZ, dotychczas nieopublikowany w Zbiorze, pkt 138).

82. W myśl zasady pierwszeństwa prawa wspólnotowego kolizja pomiędzy przepisem prawa krajowego a przepisem traktatu stosowanym bezpośrednio jest rozwiązywana przez sąd krajowy poprzez zastosowanie prawa wspólnotowego i w razie potrzeby odmowę stosowania sprzecznego z nim przepisu prawa krajowego, a nie poprzez stwierdzenie nieważności przepisu krajowego, przy czym właściwość organów i sądów jest w tym zakresie sprawą każdego państwa członkowskiego.

83. W tym kontekście należy przypomnieć, że Trybunał orzekł już, iż niezgodność z prawem wspólnotowym późniejszej normy prawa krajowego nie powoduje, że norma ta przestaje istnieć. W zetknięciu się z taką sytuacją sąd krajowy ma obowiązek odstąpić od stosowania tej normy, przy czym obowiązek ten nie ogranicza kompetencji sądów krajowych do stosowania tych spośród różnych procedur w ramach krajowego porządku prawnego, które są właściwe dla ochrony praw podmiotowych jednostek przyznanych przez prawo wspólnotowe (wyrok z dnia 22 października 1998 r. w sprawach połączonych od C-10/97 do C-22/97 IN.CO.GE. 90 i in., Rec. 1998 r. str. I-06307, pkt 21).”

Zasada pierwszeństwa prawa unijnego zobowiązuje zatem dany sąd krajowy do stosowania prawa UE i odstąpienia od stosowania sprzecznych z nim przepisów prawa krajowego.

NSA w przywołanym wyroku z 12 czerwca 2013 r. zauważył również, że choć interpretacja prawa unijnego dokonana przez TSUE wiąże tak naprawdę tylko sąd krajowy w danej sprawie, skutki jego rozciągają się jednak również na inne sprawy, zwłaszcza identyczne lub podobne.  Tylko bowiem takie działanie związane będzie z pełną realizacją zasady pewności prawa oraz dążenia do jednolitej interpretacji i stosowania prawa.

Skład orzekający wskazał przy tym, iż fakt odstąpienia od związania zawartego w art. 187 § 2 ppsa nie jest przejawem lekceważenia prawa krajowego. Przepis ten bowiem, jak zauważył sąd, został ustanowiony w 2002 r., czyli przed wejściem Polski do Unii Europejskiej i nie uwzględnia on tym samym mogących pojawić się kolizji w stosowaniu prawa krajowego i unijnego.

Powyższy wyrok jest rozstrzygnięciem precedensowym. Nigdy bowiem wcześniej nie doszło do sytuacji, w której sąd krajowy stanął przed wyborem: czy należy zastosować się do uchwały NSA, podjętej w tej konkretnej sprawie – do czego bezwzględnie obligują przepis krajowe, czy też zastosować powszechnie przyjętą, ale nigdzie niespisaną zasadę pierwszeństwa prawa unijnego i związania wykładnią dokonaną przez TSUE.

\"\"
1) T.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *