W przypadku rezygnacji chodzi o jednostronny akt członka zarządu, który w ten sposób zamierza doprowadzić do ustania więzi prawnej między nim a spółką (A. Kidyba, Spółka…, op. cit., s. 434). Rezygnacja wystąpi wówczas, gdy stosowne oświadczenie zostanie złożone w trakcie mandatu członka zarządu. Jeżeli rezygnującym jest jeden członek zarządu, skutek nastąpi w przypadku złożenia stosownego oświadczenia pozostałym członkom zarządu (inaczej D. Dąbrowski, Rezygnacja…, op. cit., s. 43-44, który wyklucza taką możliwość) albo osobom powołującym zarząd. Jeżeli rezygnuje cały zarząd, oświadczenie powinno być złożone organowi lub osobom, które mają prawo powoływania całego zarządu. Rezygnacja wywołuje skutki bez jej przyjęcia.
Nie można mówić o rezygnacji przez członka zarządu z pełnionej funkcji, gdy stosowne oświadczenie zostanie złożone na zgromadzeniu, które zamyka okres pełnienia funkcji (zatwierdzającym sprawozdanie za pierwszy lub ostatni rok urzędowania). Nie ma jednak przeszkód, aby rezygnacja nastąpiła na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy, na którym nie podjęto uchwał związanych z zakończeniem pełnienia funkcji. Rezygnacja powinna mieć cechy skracania okresu pełnienia funkcji. W tym celu członek zarządu powinien wskazać termin od kiedy dojdzie do jego faktycznej rezygnacji, wskazując w tym celu np. termin w przyszłości, od którego będzie w/w rezygnacja wywoła skutki prawne itd. Mimo złożonej rezygnacji do czasu przejęcia obowiązków przez spółkę, tj. nowych członków zarządu, radę nadzorczą, akcjonariuszy itp., rezygnujący ma obowiązek dokładać należytej staranności w celu uchronienia spółki przed negatywnymi konsekwencjami. Dotyczy to: ochrony majątku spółki, kontaktu z kontrahentami, przeciwdziałania powstaniu szkody (A. Kidyba, Spółka…, op. cit., s. 435).
Kodeks spółek handlowych rozpatrując kwestię rezygnacji z pełnionej funkcji przez członka zarządu, odnosi się bezpośrednio do przepisów regulujących kwestię umowy zlecenia, a w szczególności do przepisów o wypowiedzeniu zlecenia przez przyjmującego zlecenie. Zlecenie jest stosunkiem opartym na wzajemnym zaufaniu stron. Jego wypowiedzenie jest możliwe ze skutkiem ex nunc (L. Ogiegło (w:) Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, Warszawa 1998, s. 338). Podobnie rzecz się ma przy złożeniu rezygnacji (przyjmującego zlecenie) czy odwołaniu z pełnionej funkcji (dający zlecenie – spółka). Analogia uczyniona do umowy zlecenia pozwala przyjąć prymat woli stron wobec interesów spółki.
Odnosząc się jednostkowo do zapisów omawianych regulacji kodeksowych dotyczących umowy zlecenia, należy w szczególności omówić kwestię przesłanek procesowych świadczących o odpowiedzialności odszkodowawczej członka zarządu, w razie rezygnacji z pełnionej funkcji. Zgodnie z treścią art. 746 § 2 k.c. o odpowiedzialności odszkodowawczej członka zarządu powinny decydować:
– odpłatność pełnionej funkcji;
– ważny powód rezygnacji.
Wątpliwości budzi warunek pierwszy, ponieważ wydaje się, że nie powinno się odnosić rezygnacji tylko do funkcji pełnionej odpłatnie. Znane są przypadki pełnienia funkcji nieodpłatnie czy też pozornie nieodpłatnie, w sytuacji gdy wynagrodzenie jest faktycznie otrzymywane w innym podmiocie (A. Kidyba, Spółka…, op. cit., s. 436). O skutkach rezygnacji nie powinien decydować fakt pobierania wynagrodzenia (z tytułu pełnionej funkcji, z tytułu świadczonej pracy, z tytułu umów niepracowniczych), ale sam fakt możliwości realizowania praw i obowiązków członka zarządu związanego z prowadzeniem spraw i reprezentacją spółki.
Co do drugiego z omawianych warunków koniecznych, które powinny zaistnieć jako skuteczna podstawa rezygnacji, jest wskazanie przez członka zarządu ważnego powodu, jak dla przykładu: choroba, trudna sytuacja życiowa, zmiana miejsca zamieszkania (L. Ogiegło (w:) Kodeks cywilny, op. cit., t. II, s. 339), dyskredytowanie przez radę nadzorczą zarządu, utrata zaufania do innych członków zarządu, rady nadzorczej czy wspólników, niedotrzymanie warunków pełnionej funkcji przez spółkę (zaległości w realizacji zobowiązań wobec członka), to nie rodzi to odpowiedzialności w związku ze złożoną rezygnacją.
Wskazuje się, że złożenie przez członka zarządu rezygnacji uzasadnionej ważnymi powodami jest dopuszczalne w każdym przypadku i nie można w umowie spółki wyłączyć tego uprawnienia. W doktrynie można spotkać wątpliwe stanowisko, że członek zarządu może złożyć rezygnację z ważnych powodów także wówczas, gdyby następowałoby to w czasie nieodpowiednim dla spółki (tak D. Dąbrowski, Rezygnacja…, op. cit., s. 39 i n.). W sytuacji gdy członek zarządu składa rezygnację z ważnych powodów, to niezależnie od wprowadzonego w umowie okresu wypowiedzenia rezygnacja wywoła skutek natychmiastowy. Przeciwne postanowienie umowy byłoby bowiem w rzeczywistości obejściem przepisu art. 746 § 3 k.c. zakazującego zrzeczenia się z góry prawa do wypowiedzenia zlecenia z ważnych powodów (D. Dąbrowski, Rezygnacja…, op. cit., s. 40 i n.).
Jeżeli jednak nie istnieje ważny powód uzasadniający złożenie rezygnacji, zaś ta ostatnia została złożona lekkomyślnie bądź w celu rozpoczęcia działalności konkurencyjnej albo podjęcia funkcji lepiej wynagradzanej, dla awansu społecznego czy zawodowego, choćby powód ten był powszechnie (ale nie przez spółkę) aprobowany, spółka będzie mogła żądać odszkodowania. W takim przypadku decydująca jest więź między spółką a członkami zarządu. Jej przerwanie nie może narażać spółki na szkodę.




