Ktoś się jednak za chwilę na mnie oburzy i powie, że to przecież będzie olbrzymi przełom w prawie podatkowym. Szczerze? Kiedy słyszę takie wypowiedzi boleję nad tym jak marny jest stan ogólnej wiedzy o prawie podatkowym w naszym kraju. Przecież zasada rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika jest jedną z zasad konstrukcyjnych prawa podatkowego. Można ją porównać do zasady domniemania niewinności, która funkcjonuje w prawie karny. Czy w kodeksie karnym potrzebny jest specjalny przepis, aby ta zasada mogła funkcjonować w praktyce? Nie i nikt nawet nie zamierza tego zmieniać, bo to rzecz oczywista. Stąd moim zdaniem nie czaka nas żaden przełom w prawie podatkowym, bo „podatkowe domniemanie niewinności” funkcjonuje już od lat. Z jakim skutkiem? Wszyscy wiedzą.
Wprowadzenie do Ordynacji podatkowej wspomnianej klauzuli ma jedynie wywrzeć efekt propagandowy. Jakich my to mamy wspaniałych polityków, którzy latami nic nie robią, a w roku wyborczym spieszą się z przyjęciem do prawa podatkowego klauzuli, która znajduje się w nim od początku jego istnienia…




