W przypadku usług o charakterze ciągłym, do których zasadniczo można zaliczyć m. in. usługi najmu, zastosowanie znajdzie jednak przepis szczególny (art. 12 ust. 3c), zgodnie z którym przyjęcie przez strony okresów rozliczeniowych pozwala na rozpoznawanie przychodu w ostatnim dniu każdego okresu. W przypadku najmu najczęściej spotyka się miesięczne okresy rozliczeniowe, jednak przepisy nie zabraniają by były one dłuższe – kwartalne, półroczne czy nawet roczne. Kontrahenci mają zatem możliwość dostosowania długości okresu rozliczeniowego do swoich potrzeb. Przed wydłużeniem okresu rozliczeniowego, warto jednak zwrócić uwagę na praktyczne aspekty takiego posunięcia.
Niezależnie od długości okresu rozliczeniowego należy mieć na względzie, iż wspomniany wyżej przepis szczególny jest odstępstwem od zasady ogólnej, a jego stosowanie wiąże się z wypełnieniem stawianych przez ustawodawcę warunków.
Po pierwsze, okresy rozliczeniowe muszą być jasno zdefiniowane – w umowie lub na wystawionej fakturze. Ustawodawca nie wymaga co prawda określenia długości okresu rozliczeniowego w obu tych dokumentach, jednak warto pamiętać by informacje w nich zawarte nie były sprzeczne. Przykładowo, jeśli umowa przewiduje roczne okresy rozliczeniowe, odpowiadające latom kalendarzowym, a wynajmujący wystawia faktury kwartalne, pojawi się wątpliwość co do faktycznych intencji stron. Nie będzie jasne, kiedy wynajmujący powinien wykazać przychód – na koniec każdego kwartału (zgodnie z fakturą) czy na koniec roku (zgodnie z umową).
Po pierwsze, okresy rozliczeniowe muszą być jasno zdefiniowane – w umowie lub na wystawionej fakturze. Ustawodawca nie wymaga co prawda określenia długości okresu rozliczeniowego w obu tych dokumentach, jednak warto pamiętać by informacje w nich zawarte nie były sprzeczne. Przykładowo, jeśli umowa przewiduje roczne okresy rozliczeniowe, odpowiadające latom kalendarzowym, a wynajmujący wystawia faktury kwartalne, pojawi się wątpliwość co do faktycznych intencji stron. Nie będzie jasne, kiedy wynajmujący powinien wykazać przychód – na koniec każdego kwartału (zgodnie z fakturą) czy na koniec roku (zgodnie z umową).
Po drugie, przychód należy rozpoznawać nie rzadziej niż raz w roku. Strony umowy mogą zatem dowolnie formułować warunki współpracy, jednak podatkowe okresy rozliczeniowe nie mogą być dłuższe niż 12 miesięcy.
Oprócz względów formalnych należy również zwrócić uwagę na kwestię faktycznych rozliczeń pomiędzy stronami. W interpretacjach indywidualnych nierzadko napotkać można stwierdzenie, iż w przypadku stosowania okresów rozliczeniowych, data wystawienia faktury oraz termin płatności nie decydują o momencie powstania przychodu. Dla wynajmującego korzystne byłoby zatem ustalenie możliwie długich okresów rozliczeniowych z możliwie wczesnymi terminami zapłaty. Czy strony mogą zatem rozłożyć płatność na raty, nie rezygnując przy tym z rocznego okresu rozliczeniowego? Rozwiązanie takie może być ryzykowne. Zasadniczo, termin płatności nie powinien mieć wpływu na moment powstania przychodu, co więcej przepisy nie nakazują by płatność miała miejsce jednorazowo. Z drugiej jednak strony rozbicie rocznego czynszu na częściowe wpłaty może skłaniać do sformułowania zarzutu, że wprowadzenie rocznego okresu rozliczeniowego miało charakter pozorny. W skrajnej sytuacji mogłoby pojawić się pytanie czy okresy rozliczeniowe zostały faktycznie ustalone. Jeżeli przyjąć, że nie miało to miejsca, wówczas wynajmujący byłby zmuszony do rozpoznania przychodu wg zasady ogólnej.
Oprócz względów formalnych należy również zwrócić uwagę na kwestię faktycznych rozliczeń pomiędzy stronami. W interpretacjach indywidualnych nierzadko napotkać można stwierdzenie, iż w przypadku stosowania okresów rozliczeniowych, data wystawienia faktury oraz termin płatności nie decydują o momencie powstania przychodu. Dla wynajmującego korzystne byłoby zatem ustalenie możliwie długich okresów rozliczeniowych z możliwie wczesnymi terminami zapłaty. Czy strony mogą zatem rozłożyć płatność na raty, nie rezygnując przy tym z rocznego okresu rozliczeniowego? Rozwiązanie takie może być ryzykowne. Zasadniczo, termin płatności nie powinien mieć wpływu na moment powstania przychodu, co więcej przepisy nie nakazują by płatność miała miejsce jednorazowo. Z drugiej jednak strony rozbicie rocznego czynszu na częściowe wpłaty może skłaniać do sformułowania zarzutu, że wprowadzenie rocznego okresu rozliczeniowego miało charakter pozorny. W skrajnej sytuacji mogłoby pojawić się pytanie czy okresy rozliczeniowe zostały faktycznie ustalone. Jeżeli przyjąć, że nie miało to miejsca, wówczas wynajmujący byłby zmuszony do rozpoznania przychodu wg zasady ogólnej.
Przedstawione wyżej przykłady pokazują, że rzeczywistość gospodarcza dostarcza znacznie większej ilości możliwości, niż można przewidzieć w ustawie czy umowie, a granica pomiędzy zasadą dowolności dokonywania w rozliczeń a próbą manipulacji okresem rozliczeniowym nie jest wyraźna. W związku z powyższym każdy przypadek wymaga indywidualnego rozpatrzenia.




