Politycy przed wyborami są hojni jak nigdy – proponują nawet skrócenie okresów wypowiedzenia do dwóch tygodni w pierwszym roku zatrudnienia (miesiąca – przy stażu zatrudnienia u danego pracodawcy wynoszącym od roku do 3 lat oraz dwóch miesięcy – przy zatrudnieniu powyżej trzech lat), obowiązek uzasadnienia wypowiedzenia umowy ma obowiązywać dopiero po 3 latach pracy u danego pracodawcy. Ciekawe czy obietnice wyborcze byłyby tak ,,szczodrze” ogłaszane, gdyby istniała możliwość rozliczenia polityków po wyborach ze wszystkich obietnic.




